KSM to MY

Jestem w KSMie niecałe dwa lata. Nie wiem czy to oznacza, że mam małe doświadczenie, czy już całkiem przyzwoite… ale doświadczenie mam, a więc co mogę powiedzieć o wspólnocie KSM oprócz tego, że zrzesza ludzi młodych chcących rozwijać się w wierze chrześcijańskiej, wspólnie bawić bla bla bla… Co mogę powiedzieć? Więcej…

To wszystko, co otrzymałam, teraz owocuje

Hej! Szczęść Boże! Piszę te słowa z perspektywy osoby, która nie uczestniczy już aktywnie w życiu KSM. Wydaję mi się jednak, że dzięki temu mogę spojrzeć na tę wspólnotę nieco inaczej niż wcześniej. Czasem bowiem trzeba oddalić się o kilka kroków, żeby móc widzieć szerzej, dostrzegać więcej i doceniać pełnię obrazu, który się przed nami maluje.   Tak szczęśliwie Bóg pokierował Więcej…

Bóg poprzez formacje w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży otworzył mnie na ludzi i wiarę!

Jestem KSM-owiczką od ponad 2 lat i szczerze nie pamiętam daty, kiedy przyszłam na pierwsze spotkanie, ani samego spotkania też w ogóle nie pamiętam. Wnioskuję, że musiało mi się nawet podobać, bo dziś z ogromną radością przychodzę do tej wspólnoty. Samo to, dlaczego wstąpiłam do KSM-u, akurat pamiętam.  Bodajże kończyłam Więcej…

KSM dał mi jaśniejsze spojrzenie na drugiego człowieka

Czas, kiedy aktywnie uczestniczyłam w życiu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży to przełom gimnazjum/liceum. Za inicjatywą Księdza, który ówcześnie prowadził nas (młodzież) w parafii pw. Ducha Świętego w Ełku stworzyliśmy niewielką grupę, a KSM był dla nas czymś nowym. Grupa rosła, a przyjaźnie, jakie przyniosła, trwają do dziś, mimo że minęło już Więcej…