Należę do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży od 2016 roku i od tego czasu moje życie diametralnie się zmieniło. Przedtem byłam osobą, która miała ogromne problemy z akceptacją siebie, była bardzo zamknięta w sobie i nie potrafiła zaufać ludziom a co dopiero Bogu, którego nigdy nie widziała. Do KSMu trafiłam tylko przez to że chodziło tam moje rodzeństwo. Początkowo nawet mi się nie podobało, miałam ogromne trudności w zaklimatyzowaniu się w tej wspólnocie, zwłaszcza że w tamtym czasie wręcz bałam się ludzi. Ale Bóg stopniowo działał na mnie właśnie dzięki tym ludziom. Stopniowo, bo Bóg nie wejdzie do naszego życia z butami jeśli mu nie otworzymy drzwi do naszego serca. Bóg zaczął mnie otwierać na Jego łaskę i na innych ludzi, dodał mi odwagi. W mojej przemianie pomogli mi ludzie, których spotkałam na mojej KSMowej drodze, którzy pokazali mi że Bóg kocha każdego z nas takimi jakimi jesteśmy, którzy pomogli mi rozwinąć moje talenty i chwalić nimi Pana. KSM pokazał mi co to prawdziwa przyjaźń i że ludzie nie są tacy straszni jak mi się wcześniej wydawało. Dzięki wspólnocie codziennie przekonuje się o tym że Bóg jest Miłością, o tym że mam dookoła cudownych ludzi, którym mogę zaufać, a spotkałam ich właśnie w KSMie. Nie wyobrażam sobie co by się ze mną teraz działo gdybym wtedy nie wstąpiła do KSMu. Chwała Panu!!

Joanna Kulesza, Ełk, Chrystusa Sługi