„Kiedyś to było…”! Takie słowa towarzyszą mi za każdym razem, gdy wspominam wspaniałe lata w KSMie. To stowarzyszenie, ta wspólnota miała ogromny wpływ na ukształtowanie mojej osobowości i otwartość na drugiego człowieka, pokazała jak piękny, jak Boży jest Młody Kościół! I co najpiękniejsze, tu zawsze pierwsze było pierwsze – Bóg! Poznałam wspaniałych ludzi w podobnym wieku, którzy walczą o wartości, wielu z nich stało się moimi przyjaciółmi. Zawsze mogłam odczuć, że jesteśmy wspólnotą, liczyć na dobre słowo, pocieszenie, a przede wszystkim na modlitwę. Zobaczyłam ile radości i dobra możemy dawać drugiemu człowiekowi, parafii, diecezji przez nasze działania. Pan Bóg postawił również na mojej KSMowej drodze kapłanów, którzy swoim życiem pokazywali, że należą do Jezusa i zależy im na nas, młodych. Dziękuję Panu Bogu, że mogłam dojrzewać w KSMie i poznawać Go zagłębiając się w Jego Słowie.

Ola Wierzchoń, Ełk Katedra